środa, 19 kwietnia 2017

"Drugie życie Matyldy" - Magdalena Trubowicz

"Matylda istotnie nie mogła spać, ale to nie pobyt Oskara w domku na drzewie spędzał jej sen z powiek. Pierwsza noc w nowym domu obfitowała w wiele przemyśleń. Mieli zacząć z Tymoteuszem nowe życie. Czy można jednak budować nowy dom na kłamstwie?"


Po "Drugie życie Matyldy" sięgnęłam zachęcona licznymi pozytywnymi recenzjami i ciekawością, jaką wzbudził opis na okładce, zapowiadający historię małżeństwa, w którym wypaliła się miłość, przeplatającą się z tajemniczą przeszłością głównej bohaterki. Liczyłam na powieść, po której z niecierpliwością będę oczekiwała kolejnej części, mającej niebawem swoją premierę. Czy zatem mam ochotę kontynuować znajomość z Matyldą i jej bliskimi?


Matylda i Tymoteusz to małżeństwo na pozór idealne. Przed bliskimi grają kochającą się rodzinę, podczas gdy w rzeczywistości zaślepienie Tymoteusza karierą i awansami powoduje, że w małżeństwie wieje chłodem a pieniądze dla mężczyzny są ważniejsze, niż pragnienie syna Oskara, by tata poświęcił mu czas. Poświęcając życie mamonie, Tymoteusz nie dostrzega, że jego małżeństwo się wypala. Gdy na horyzoncie pojawia się oferta pracy za granicą, gdzie mężczyzna planuje wyjechać z rodziną pomimo sprzeciwu żony, Matylda bierze sprawy w swoje ręce, posuwając się do drobnego podstępu. Kobieta nie wie jednak z kim zadziera i jak to odbije się na jej dalszym życiu, w którym nagle pojawia się Rafał. Kim jest mężczyzna i co wspólnego ma z Matyldą? Jak zareaguje Tymoteusz, gdy dowie się, co zrobiła jego żona? I jak skończy się walka Matyldy - zarówno ta o małżeństwo, jak i ta o życie?

Muszę przyznać, że historia bardzo mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że w tak niewielkiej książce może kryć się tak wiele cierpienia. Bo cierpią wszyscy bohaterowie, tylko każdy z innego powodu. A czytelnik cierpi razem z nimi - z Oskarem, któremu brakuje ojca, z Matyldą, która nie jest szczęśliwa w małżeństwie, z Rafałem, który żałuje błędów z przeszłości, z ojcem Matyldy, który nie chce stracić córki... Nie cierpiałam jedynie z Tymoteuszem, którego zwyczajnie znienawidziłam. Nie tylko dlatego, że był podłym człowiekiem, że okazał się idiotą a nie mężczyzną, ale przede wszystkim przez to, co zrobił na końcu Matyldzie i Oskarowi. A co zrobił?  Tego Wam nie powiem. Pomimo nasyconych cierpieniem kartek, historia Matyldy ma też swoje szczęśliwe momenty. Niedopowiedzenia zostają dopowiedziane, a sprawy z przeszłości wyjaśnione.

Autorka wykreowała bohaterów tak rzeczywistych, że moglibyśmy porównać ich do kogoś z nas, do naszych bliskich, sąsiadów, znajomych. Bohaterowie ze zwyczajnymi, ludzkimi problemami. Z dylematami, jakich sami nie chcielibyśmy podejmować. Z pragnieniami, jakie my również posiadamy. Z żądzą pieniądza, jaka wielu z nas towarzyszy. Równie dobrze to my moglibyśmy okazać się taką Matyldą lub Tymoteuszem. Potrzeba bliskości drugiego człowieka, potrzeba bycia kochanym, potrzeba, by mąż znalazł odrobinę czasu dla rodziny... Gdyby te potrzeby były zaspokojone, cała tragedia, jaka wydarzyła się w życiu Matyldy, nie miałaby miejsca. 

Historia Matyldy i Tymoteusza jest przede wszystkim przestrogą przed tym, co pieniądz może zrobić z człowiekiem. Ta historia dobitnie pokazuje, jak chęć zdobywania kolejnych szczebli kariery może zniszczyć wszystko to, co powinno być w życiu najważniejsze. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie znajdą się też zwolennicy Tymoteusza, którzy całą winę przeleją na niewdzięczną Matyldę, która nie docenia poświęcenia męża, goniącego za pieniędzmi i kolejnymi tytułami.

Powieść spełniła swoją rolę, pozostawiła mnie z refleksją a samo zakończenie - z ogromnym niedosytem i milionem pytań, na które z pewnością poszukam odpowiedzi w kolejnej części, a tych, którzy nie poznali jeszcze Matyldy, gorąco zachęcam - dajcie jej szansę pojawić się w Waszym życiu. Tym, którzy lubią powieści obyczajowe, losy bohaterki z pewnością nie pozostaną obojętne.






Książka bierze udział w wyzwaniach:

Biorę udział  - CZYTAM, BO POLSKIE


Biorę udział - PRZECZYTAM TYLE, ILE MAM WZROSTU

36 komentarzy:

  1. Ostatnie zdanie, w którym piszesz, że są kolejne części trochę mnie zniechęciło, bo mam tyle książek do przeczytania, że wolałabym sięgać po jednotomowe. Ale kto wie, może za jakiś czas wrócę i do tej pozycji. Będę miała ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka nie jest obszerna, ma tylko 207 stron, czyta się ją szybko, więc jeśli i Ciebie wciągnie, połkniesz ją w parę godzin :)

      Usuń
  2. Trudny temat, ale książka z pewnością jest z morałem. Zaciekawiła mnie ta historia :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem, co takiego zrobił Tymoteusz Matyldzie i Oskarowi no i tego, jak kończy się ta historia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej powieść nie dla mnie, przynajmniej nie teraz. Obecnie cieszę się z czytania wesołych fantastycznych powieści, a nawet młodzieżówek i romansów. Na poważniejsze, o takiej tematyce przyjdzie czas za 20 lat :D Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem już po lekturze. Niebawem opublikuję swoją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy się skusze, jakoś bardziej wolę ostatnio sięgać po cukierkowe historie. Pewne rzeczy, o których pisze autorka widzę w realnym świecie, sięgać po literaturę wolę od niego odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęciłaś mnie i to bardzo :) zapisuję sobie na listę do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta ksiazka rzeczywiscie wydaje sie byc cudowna lektura i bardzo chetnie siegne do niej w wolnej chwili. Moze w majowke uda mi sie ja zdobyc i przeczytac?
    Pozdrawiam
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna powieść. A drugi tom jeszcze lepszy :) Moja recenzja jeszcze dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam książki, które wywołują refleksje i które skłaniają do przemyśleń. Często szukam właśnie takich pozycji <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tej powieści, ale skoro wyzwala tyle emocji i nie pozostawia czytelnika obojętnym to jestem w stanie dać jej szansę, mimo że nieczęsto sięgam po książki o takiej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chwilowo nie mam ochoty na takie refleksyjne historie więc narazie odpuszczam, ale nie mówię stanowczego nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Za dużo książek na TBR list, żeby jeszcze tą dodawać, niestety :( może kiedyś, bo recenzja zachęca :)
    @Waniliowe Czytadła

    OdpowiedzUsuń
  14. Powieść obyczajowa to nie mój gatunek, ale zapiszę tytuł na wypadek, gdybym miała ochotę poeksperymentować ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam ale mam zamiar. Po Twojej recenzji zmienię kolejnosć ksiażek do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Próbuje się zabrać do lektury tej książki, twoja recenzja mnie przekonuje choć przyznam, że staram się unikać trudnych tematów
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Oskar, Tymoteusz, Rafał i Matylda - czy to możliwe, żeby w książce znalazły się wszystkie nielubiane przeze mnie imiona? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja też się zastanawiałam nad tym, czemu autorka nie nazwała bohaterów inaczej :P Ale nie dlatego, że ich nie lubię, tylko dlatego, że nie wydają mi się dość często spotykane ;)

      Usuń
  18. Brzmi bardzo ciekawie :-) W Legimi jest, już wrzuciłam na półkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Może się skuszę, bo lubię takie historie bliskie życiu. Zachęca też objętość. Zauważyłam, że mam problem z czytaniem powieści liczących 800 stron, zazwyczaj po 300 czuję się nimi znudzona, ponieważ akcja toczy się zbyt wolno.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czas wziąć się za polską literaturę, czas opierać się tylko na literaturze zagranicznej, zwłaszcza amerykańskiej, bo widzę właśnie, jak wiele skarbów mamy w polskim księgozbiorze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją i chyba sama zabiorę się za czytanie tej książki :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że może mi się spodobać :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem ciekawa, co też tam się wydarzyło w tej rodzinie. Zapiszę sobie tytuł i może jak wykopię się ze swojej sterty książek do przeczytania, to skuszę się na tę lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam jak książka pozostawia niedosyt - szczególnie jeżeli jest oto saga. Kocham jeszcze trochę myśleć o losach bohaterów po przeczytanie pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale swoją recenzją zachęciłaś mnie do jej przeczytania. Uwielbiam książki, które są nie tylko rozrywką, ale skłaniają też do myślenia. Bardzo fajnie piszesz recenzje. Zostanę z pewnością na dłużej :)

    Pozdrawiam :*
    My library - blog recenzencki

    OdpowiedzUsuń
  26. Już wciągnęłam na listę, chętnie spotkam się z książką. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  27. To wspaniałe, kiedy w niewielkiej objętości kryje się dużo treści i jeszcze więcej emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetna recenzja! Książka też wydaje się ciekawa, ostatnio dużo jest historii gdzie małżeństwa są rozbijane przez kariery. A jak wiadomo na tym cierpią wszyscy najbliżsi.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zachęcasz mnie tym, że książka jest krótka, a zniechęcasz faktem, że to polski autor (tak, ja dalej mam z nimi problem xd)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta książka wydaje się być idealną na moje zbliżające się wakacje. Jeśli uda mi się ją wypatrzeć w bibliotece, z chęcią ją wypożyczę i poznam tę historię.:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przekonałaś mnie :)
    Z ogromną przyjemnością dam szansę tej książce. Podoba mi się również to, nie jest to powieść jednotomowa, dzięki czemu nie trzeba tak szybko rozstawać z bohaterami :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku.
Bardzo się cieszę, że zainteresował Cię ten post. Gorąco zachęcam Cię do wyrażenia swojej opinii. Pozostaw tutaj ślad swojej obecności bym również mogła trafić do Twojego zakątka internetu :)