piątek, 26 maja 2017

LBA #1

Witajcie. Po raz pierwszy zostałam nominowana do LBA, za co bardzo dziękuję Agnieszce z bloga aga-zaczytana. W tym poście podzielę się z Wami swoimi odpowiedziami na zadane mi pytania. Zapraszam 😊


1. Jakie jest Twoje ulubione miejsce do czytania?

W sumie są 2 takie miejsca - wieczorami moje łóżko, a w ciągu dnia - autobus ;) Nie ukrywam, że to właśnie w autobusie mogę najwięcej czasu przeznaczyć na czytanie i czasem nie umiem doczekać się aż pojadę na uczelnię, tylko po to, by móc poczytać sobie książkę :)


2. Jeśli nie książki to co? Co robisz w wolnym czasie jeśli nie czytasz?

To zależy. Jest dużo rzeczy, które lubię robić. Poza tym, że wolny czas lubię spędzać z narzeczonym albo znajomymi, to uwielbiam też układać puzzle i grać w gry planszowe.


3. Jakie książki czytasz najchętniej?

Powieści obyczajowe, romanse, New Adult... Ogólnie mówiąc - szeroko rozumiana literatura dla kobiet :D Choć ostatnio przekonuję się też do thrillerów psychologicznych ;)


4. Wolisz czytać w absolutnej ciszy czy nie przeszkadza Ci gwar i hałas dookoła?

Zupełnie nie przeszkadza mi gwar i hałas dookoła. Gdyby tak było, nie czytałabym w autobusie książek :D Nie ma dla mnie znaczenia czy wokół jest cisza, czy hałas :)


5. Jaki jest Twój ulubiony bohater książkowy?

Harry Potter. Ale na ten temat mogłabym duuuużo pisać. Zaimponował mi m.in. swoją odwagą i charakterem, również tym jak bardzo cenił sobie przyjaźń. Był moją pierwszą książkową miłością i... chyba jak do tej pory ostatnią ;)


6. Dlaczego zaczęłaś czytać? Co Cię do tego skłoniło?

Zaczęłam czytać z nudów i zaczęło się właśnie od HP. Pewnego dnia chciałam zabić czymś wolny czas, więc podkradłam bratu "HP i Komnata Tajemnic" i... przepadłam ;) Wiadomo - wcześniej też czytałam, ale mój książkowy nałóg pojawił się dopiero, gdy przeczytałam HP. Odkryłam, że czytanie wyzwala niesamowite emocje, których zapragnęłam coraz więcej i coraz częściej - to mnie skłoniło, by czytać dalej.


7. Używasz zakładek gotowych czy przypadkowych?

Najczęściej gotowych, ale w zależności od sytuacji czasem zdarza mi się skorzystać z tego, co akurat mam pod ręką ;)


8. Czym się kierujesz w wyborze książki, którą przeczytasz jako kolejną?

Chyba nie ma jednego czynnika, którym się kieruję. To zależy - zazwyczaj po prostu sięgam po to, na co mam ochotę, albo po kontynuację serii, jeśli akurat skończyłam jedną z części.


9. Wolisz pojedyncze książki czy serie?

I tu również nie mam konkretnej odpowiedzi. Mam wiele ulubionych serii, ale są też pojedyncze książki, które uwielbiam (choć nie ukrywam, że jakby do tych pojedynczych powstawały kolejne tomy to bym się nie pogniewała) ;) W każdym razie - nie mam nic przeciwko jednym i drugim. Zarówno serie jak i pojedyncze książki mają swoje dobre i złe strony, ale ciężko mi powiedzieć co wolę.


10. Dlaczego wybrałaś blogowanie, a nie vlogowanie?

Nawet nie myślałam o vlogowaniu, nigdy się tym nie interesowałam, więc nie brałam tego nawet pod uwagę :)


11. Z ciekawości: zaglądasz do mnie regularnie czy raczej nie? :)

Zaglądam ilekroć pojawi się u Ciebie nowy post, masz bardzo fajnego bloga i lubię czytać Twoje recenzje :)




Moje pytania:

1. Co skłoniło Cię do założenia bloga?
2. Do których książek zawsze chętnie wracasz?
3. Która książka zmieniła Twój pogląd na jakiś temat?
4. Gdybyś mogła zmienić zakończenie jednej książki, to w której byś to zrobiła?
5. Wolisz czytać ebooki czy książki w wersji papierowej?
6. Którą szkolną lekturę najgorzej wspominasz?
7. Jaki jest Twój ulubiony cytat z książki?
8. Która książkowa okładka najbardziej Cię zachwyciła?
9. Jak zatytułowałabyś książkę, która opisywałaby Twoje życie?
10. Która ekranizacja książki najbardziej Cię rozczarowała?
11. Lubisz poezję?


Nominuję:

środa, 24 maja 2017

"Blisko chmur" - Sylwia Trojanowska


Po trzymającym w niepewności zakończeniu "Szkoły latania" nie umiałam postąpić inaczej, jak od razu sięgnąć po kontynuację historii Kaśki Laski. Liczyłam, że w tej części wszystko się wyjaśni i tym razem autorka oszczędzi bohaterce powodów do cierpienia. Czy Kasia w końcu będzie szczęśliwa dłużej niż na chwilę?




piątek, 19 maja 2017

"Szkoła latania" - Sylwia Trojanowska


Na mojej półce zagościła kolejna książka, o której mogłabym wypowiadać się w samych superlatywach. I to nie tylko ze względu na ciekawą fabułę, swobodny, nieskomplikowany język czy budzących różnorodne emocje bohaterów. Przede wszystkim ujęło mnie to, jak Sylwia Trojanowska przedstawiła problem otyłości u młodych osób - naturalnie, budząc przy tym empatię.





wtorek, 16 maja 2017

"Nie pytaj dlaczego" - Magdalena Trubowicz


"Jeśli zobaczysz choćby promyk najbledszego światła, nie zastanawiaj się, leć tam."



Niezwykle emocjonujące zakończenie pierwszej części pt. "Drugie życie Matyldy" nie pozostawiło mi wyboru - musiałam sięgnąć po kontynuację losów Matyldy. Nie chciałam dłużej żyć w niepewności i niecierpliwić się coraz bardziej z każdą kolejną czytaną recenzją, zastanawiając się jakie dramaty przygotowała dla bohaterów autorka w tej części. Toteż niezmiernie ucieszyłam się, gdy w konkursie zorganizowanym przez Cyrysię udało mi się wygrać "Nie pytaj dlaczego". Cieszę się, że w końcu moja ciekawość została zaspokojona. I to w jakim stylu!

poniedziałek, 15 maja 2017

"Konklawe" - Robert Harris

Do przeczytania "Konklawe" skłoniła mnie przede wszystkim dość oryginalna tematyka, bo przyznam, że nigdy wcześniej nie słyszałam o książce, która opisywałaby wybory papieża. O samym konklawe wiedziałam niewiele, co było kolejnym powodem, by bliżej zapoznać się z książką - byłam po prostu ciekawa tego, jak to wszystko się odbywa. Bo choć sama historia jest fikcyjna, wiele zawartych w niej informacji jest prawdziwych. Dla mnie osobiście jest to wielkim atutem książki, bo wzbogaciło to moją wiedzę o nowe, ciekawe elementy. 



Muszę przyznać, że pomimo nużącego początku, historia ostatecznie zaskoczyła mnie do tego stopnia, że do teraz nie umiem wyjść ze zdumienia.

czwartek, 11 maja 2017

[BOOK TOUR] "Zimowa miłość" - Elżbieta Rodzeń


Na początku chciałabym z całego serca podziękować Kasi z bloga Recenzja pisana emocjami za możliwość wzięcia udziału w Book Tour, w ramach którego miałam okazję przeczytać "Zimową miłość". Więcej informacji oraz regulamin znajdziecie tutaj.





To moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Zdecydowałam się na nie, bo pamiętam, jak ogromne wrażenie zrobiła na mnie "Dziewczyna o kruchym sercu", a pochlebne recenzje na temat "Zimowej miłości" tylko wzmocniły moje przekonanie, że powinnam wziąć udział w Book Tour. Czy było warto? 


wtorek, 9 maja 2017

"Kropla zazdrości, morze Miłości" - Natalia Sońska

"Kropla zazdrości jest potrzebna w każdym związku. To właśnie zazdrość, zaraz obok miłości, motywuje nas do walki o drugą osobę. To ona pozwala uświadomić sobie, ile ktoś dla nas znaczy! I w końcu to dzięki niej wiemy, że w ogóle kogoś kochamy! (...) Ale musimy z nią uważać, bo to bardzo pikantna przyprawa. Wlejemy ciut za dużo i posiłek będzie nie do przełknięcia! Kropla. Kropla zazdrości wystarczy. Bo nie ma miłości bez zazdrości..."


Kiedy kończyłam czytać "Mniej złości, więcej miłości" obiecałam sobie, że jak najprędzej sięgnę po kontynuację losów bohaterów, których niezmiernie polubiłam, tym bardziej, że zaskakujący finał drugiej części tylko podsycił moją ciekawość co będzie dalej. W końcu udało mi się dopaść książkę w bibliotece, a gdy dałam się porwać lekturze, spędziłam niezwykle trzymające w napięciu chwile.

piątek, 5 maja 2017

"Jeszcze jeden oddech" - Paul Kalanithi

"Czy poświęciłbyś zdolność mowy - własną albo swojej matki - za kilka miesięcy niemej egzystencji? Czy pogodziłbyś się z ograniczeniem pola widzenia w zamian za wyeliminowanie niewielkiego prawdopodobieństwa śmiertelnego wylewu do mózgu? Czy zrezygnowałbyś z władzy w prawej ręce, żeby położyć kres atakom padaczki? Ile neurologicznego cierpienia pozwoliłbyś znosić dziecku przed pogodzeniem się z myślą, że śmierć bywa lepszym wyborem? Ponieważ mózg zawiaduje doświadczaniem świata, każdy problem neurologiczny zmusza pacjenta i rodzinę - w idealnej sytuacji wspieranych przez lekarza - do odpowiedzi na pytanie: "Co nadaje życiu wystarczający sens, by wciąż było warto je przeżywać?""




Po raz pierwszy miałam okazję przeczytać autobiografię. Zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać i nie byłam przekonana, czy przypadnie mi do gustu poznawanie prawdziwego życia całkiem obcego mi człowieka, o którym po raz pierwszy usłyszałam niedawno, właśnie przy okazji premiery owej książki. Kiedy przeczytałam o czym jest ta książka, tknęło mnie przeczucie, że musi być niezwykle wartościowa i od razu postanowiłam sobie, że ją przeczytam, choć jak już wspomniałam - nie wiedziałam jak zareaguję na pierwsze spotkanie z gatunkiem. Okazało się, że mimo przytłaczającej tematyki, spotkanie z książką wcale nie należało do smutnych. Było raczej refleksyjne, choć zdarzyło mi się podczas czytania epilogu uronić łzę.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Podsumowanie kwietnia

Zimny i deszczowy kwiecień w końcu za nami. U Was też było tak ponuro za oknem? Mam nadzieję, że maj przyniesie więcej słońca. Na więcej wolnego czasu niestety nie mam co liczyć.

Kwiecień nie był dla mnie tak hojny w czas dla książek jak marzec. Przeczytałam tylko 9 książek. Niestety maj zapowiada się jeszcze bardziej pracowity, bo tuż tuż sesja a potem obrona. Dlatego nie robię żadnych książkowych planów, choć wiem po jakie książki sięgnę w pierwszej kolejności, bo niedawno odwiedziłam bibliotekę i zaopatrzyłam się w ciekawe tytuły. Przede mną spotkanie m.in. z takimi książkami jak "Jeszcze jeden oddech" P. Kalanithi, "Kropla zazdrości, morze miłości" N.Sońskiej, "Konklawe" R. Harris czy "Cytrynowy sad" L. Rice. Jeśli czas pozwoli na więcej, to przeczytam też inne książki.

Swoich planów na kwiecień nie zrealizowałam w 100%. Spośród książek, po które planowałam sięgnąć, udało mi się przeczytać  "Oczarowana" Jill Shalvis , "Pośród żółtych płatków różGabrieli Gargaś, "Za zamkniętymi drzwiami" B.A. Paris, "Drugie życie Matyldy" Magdaleny Trubowicz,"Ósmy kolor tęczy" Martyny Senator i "Karuzela" Agnieszki Lis. Początkiem kwietnia skończyłam "Pięć sposobów na upadek" K.A. Tucker a tym samym skończyłam przygodę z niesamowitą serią, którą serdecznie polecam. Wśród nieplanowanych na kwiecień książek, które udało mi się przeczytać, znalazły się takie tytuły jak "Making faces" Amy Harmon i "Losing hope" Colleen Hoover. Niestety, choć bardzo chciałam, to jednak nie udało mi się przeczytać "Spójrz na mnie" Nicolasa Sparksa, "Złe psy" Patryka Vegi i "Co przyniesie wieczność" Jennifer Armentrout.

Najlepsza książka.
Muszę przyznać, że mam ogromny dylemat, bo ciężko wybrać mi tę jedną jedyną najlepszą książkę. Miałam to szczęście, że w kwietniu czytałam naprawdę rewelacyjne książki. Musiałabym wymienić tutaj większość z nich. Każda miała w sobie coś wyjątkowego, co mnie urzekło. Zresztą jeśli czytaliście moje recenzje, to chyba sami zauważyliście, że w większości zachwycałam się przeczytanymi książkami. Dlatego nie wybieram żadnej konkretnej, ciesząc się, że kwiecień był pełny dobrych, emocjonujących książek.

Najgorsza książka.
Jeszcze przedwczoraj myślałam, że ciężko mi będzie wskazać najgorszą przeczytaną w kwietniu książkę, bo takiej nie było. Problem rozwiązał się sam, gdy czytałam "Karuzelę" Agnieszki Lis. Bardzo mnie rozczarowała, nawet jej nie skończyłam, bo tak mnie męczyła, ale rozpisałam się o tym wystarczająco w innym poście, więc nie będę się tutaj powtarzać. Kto zainteresowany moją opinią, tego odsyłam do recenzji.


W maju pojawi się kilka nowości, które chciałabym kiedyś przeczytać. Najbardziej oczekuję na książkę mojej ulubionej autorki, czyli "Confess" Colleen Hoover.


A Wy co planujecie przeczytać w maju? Czy czytaliście którąś z książek, które wypożyczyłam z biblioteki i z którymi w najbliższym czasie planuję się zapoznać?


Życzę Wam, by maj był dla Was ciepły i słoneczny! 😃😃😃

sobota, 29 kwietnia 2017

"Karuzela" - Agnieszka Lis

To niestety będzie bardzo krytyczna recenzja, w której trudno Wam będzie doszukać się słów pochwały. Sama się temu ogromnie dziwię, bo muszę przyznać, że do tej pory o tej książce czytałam same pozytywne opinie i widziałam, że uzyskuje raczej wysokie oceny. Większość wypowiada się o niej ciepło i w samych superlatywach. Z tym, co piszą inni mogę zgodzić się w jednym, ale to raczej stwierdzenie faktu niż opinia - książka porusza trudny temat jakim jest białaczka u młodej kobiety, matki trójki dzieci. 


środa, 26 kwietnia 2017

"Losing hope" - Colleen Hoover

"- Dlaczego tego po prostu nie powiesz, Holder? Dlaczego nie możesz przeprosić?
W jej oczach widać tak wielki smutek, że żal ściska mi serce. Patrzę jej w oczy, chcąc, by zrozumiała, jak ważne jest dla mnie to, żeby nigdy nie przeszła do porządku dziennego nad tym, jak ją potraktowałem.
- Nie przepraszam cię... bo nie chcę, żebyś mi wybaczyła."


Informacja o tym, że w maju polską premierę będzie miała książka jednej z moich ulubionych autorek, czyli "Confess" Colleen Hoover, uzmysłowiła mi, że jest jeszcze jedna książka autorki, której nie przeczytałam. Karcę się za to w duchu, bo tą książką jest "Losing hope", czyli kontynuacja "Hopeless", która ze wszystkich książek autorki jest dla mnie najpiękniejsza. Okazja do jej przeczytania trafiła mi się bardzo szybko i niespodziewanie, bo książkę z  biblioteki wypożyczyła... moja babcia. Tak. Powieści autorki oczarowały nawet moją babcię. Nie pozostało mi nic innego, jak jeszcze raz przeżyć wspaniałą historię Sky i Holdera.

niedziela, 23 kwietnia 2017

"Making faces" - Amy Harmon


"Obiecałam sobie, że jeśli wrócisz do domu, to nie będę się bała ci powiedzieć, co czuję. 
Ale wciąż się boję. Bo nie jestem w stanie sprawić, żebyś ty też mnie pokochał."





środa, 19 kwietnia 2017

"Drugie życie Matyldy" - Magdalena Trubowicz

"Matylda istotnie nie mogła spać, ale to nie pobyt Oskara w domku na drzewie spędzał jej sen z powiek. Pierwsza noc w nowym domu obfitowała w wiele przemyśleń. Mieli zacząć z Tymoteuszem nowe życie. Czy można jednak budować nowy dom na kłamstwie?"


Po "Drugie życie Matyldy" sięgnęłam zachęcona licznymi pozytywnymi recenzjami i ciekawością, jaką wzbudził opis na okładce, zapowiadający historię małżeństwa, w którym wypaliła się miłość, przeplatającą się z tajemniczą przeszłością głównej bohaterki. Liczyłam na powieść, po której z niecierpliwością będę oczekiwała kolejnej części, mającej niebawem swoją premierę. Czy zatem mam ochotę kontynuować znajomość z Matyldą i jej bliskimi?

czwartek, 13 kwietnia 2017

"Ósmy kolor tęczy" - Martyna Senator

"Nie wiem jak on to robi, ale sprawia, że z każdym dniem jestem silniejsza. Już nie czuję się jak ptak, któremu los oderwał skrzydła. Wierzę, że nadal je mam. Być może zapomniałam, jak się lata, ale to wcale nie oznacza, że nigdy sobie nie przypomnę."


Ostatnio miałam prawdziwe szczęście sięgać po naprawdę rewelacyjne książki. To szczęście nie opuściło mnie i tym razem. Kiedy z nutą ciekawości czytałam opis na okładce, czułam, że "Ósmy kolor tęczy" przypadnie mi do gustu. Teraz, gdy odkładam książkę na półkę, wiem, że ta powieść nie tylko przypadła mi do gustu, ale trafiła głęboko do mojego serca i prędko jej z niego nie wypuszczę.

środa, 12 kwietnia 2017

"Pośród żółtych płatków róż" - Gabriela Gargaś

"Kiedy miałam dziesięć lat, myślałam, że wyjdę za mąż, mój mąż będzie mnie bezgranicznie kochał i będziemy sobie żyli jak w bańce mydlanej. Kiedy miałam dwadzieścia lat, wierzyłam w miłość do grobowej deski i w to, że jeśli ten, to już na zawsze. W wieku trzydziestu lat dowiedziałam się, że nic nie ma na zawsze, a kochać można wiele razy. W wieku czterdziestu lat zdałam sobie sprawę, że ten którego kochasz, może dać ci kopa w tyłek, a życie nie przynosi prostych rozwiązań. Teraz, kiedy jestem już stara, wiem, że mimo zranień i potłuczeń można nadal kochać, a o miłość zawsze trzeba walczyć."


"Pośród żółtych płatków róż" to książka, którą zaczęłam moją przygodę z twórczością Gabrieli Gargaś. Czy mam ochotę ją kontynuować?

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

"Za zamkniętymi drzwiami" - B.A. Paris

"Trzymam ręce przed sobą, a niekontrolowane drżenie dłoni uświadamia mi to, co Jack 
wie od dawna - że nic nie pozbawia nas sił równie skutecznie jak strach."



Kładąc się późnym wieczorem do łóżka i sięgając po tę książkę, nie wiedziałam jeszcze, że to nie jest taki dobry pomysł. I to z dwóch powodów - po pierwsze dlatego, że książka wciągnęła mnie do tego stopnia, że zarwałam noc. Czytałam i czytałam i czytałam i nie umiałam się od niej oderwać. Nawet na chwilę nie chciałam zostawiać Grace samej z jej dramatem. A po drugie dlatego, że gdy już ją skończyłam, byłam tak wstrząśnięta, że nie umiałam zasnąć. Przeraźliwie bałam się tego, że przyśni mi się czerwony pokój...


piątek, 7 kwietnia 2017

"Oczarowana" - Jill Shalvis

"- Co jeszcze?
- Poza faktem, że ja także lubię patrzeć na twoją pupę?
Z jękiem, który jedynie w połowie wypływał z zakłopotania, potrząsnęła głową.
- Przestań!
- Mam przestać patrzeć czy przestać mówić o patrzeniu?
O Boże!
- Nie pomagasz mi w rzucaniu facetów.
- Nie zamierzałem pomagać."




"Oczarowana" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jill Shalvis. I jestem przekonana, że nie ostatnie. Autorka ujęła mnie swoim lekkim stylem i zabawnym językiem a także uroczo skonstruowaną, romantyczną historią. 

wtorek, 4 kwietnia 2017

"Pięć sposobów na upadek" - K.A. Tucker

"Ben przez chwilę zaciska usta, jakby decydował, co robić dalej.
-Nie jestem mięczakiem. Tylko nie chcę wylądować dzisiaj w areszcie.
-Wow. Ale tu fajnie - droczę się celowo uwodzicielskim tonem, starając się nie chlapać, kiedy podpływam na drugi koniec basenu.
-Pieprzyć to. - Słyszę za sobą. Po czym trzy... dwa... słyszę szelest żywopłotu i Ben rzuca koszulę na ziemię. - Cholera, Reese. Mason miał rację. Sprawiasz same kłopoty."



"Pięć sposobów na upadek" to czwarta a zarazem ostatnia część cyklu "Dziesięć płytkich oddechów" autorstwa K.A. Tucker. Poprzednie trzy tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że New Adult to gatunek idealnie wpasowany w mój gust. Choć powieści te są zwykle przewidywalne, to jednak sposób, w jaki ukazane są w tych książkach historie bohaterów naprawdę chwyta za serce i pozwala zatracić się w zupełnie innym świecie. Z każdą kolejną częścią byłam coraz bardziej zachwycona a sama autorka czyniła ogromne postępy, co skutkowało niebanalnymi pomysłami na fabułę. Co sądzę o ostatniej części?

sobota, 1 kwietnia 2017

ZMIANA NAZWY BLOGA

Moi Drodzy,

kiedy zakładałam tego bloga ponad 2 miesiące temu moim pierwotnym celem było zamieszczanie na nim nie tylko recenzji, ale również zdjęć ciekawych miejsc, zabytków, krajobrazów a także dzielenie się z Wami moimi pomysłami na świąteczne dekoracje, które zawsze chętnie robiłam. Jak można zauważyć, plan nie do końca wypalił tak jak na początku tego chciałam - do tej pory poza recenzjami ukazały się tylko 2 posty dotyczące miejsc, które chciałam Wam polecić i ani jednego posta dotyczącego moich przygód z quillingiem. 

Faktem jest, że złożyła się na to pora roku - bloga założyłam w styczniu a zimą mało zwiedzam, co przekłada się na brak zdjęć i postów o tej tematyce. A ozdoby świąteczne też zwykle robię w listopadzie i grudniu. Dlatego z perspektywy czasu uświadamiam sobie, że chyba nazwa bloga nie jest zbyt adekwatna do zamieszczanych na nim aktualnie postów. Musiałoby minąć jeszcze parę miesięcy zanim pojawiłby się post o tematyce artystycznej czy też podróżniczej, tym bardziej, że ze względu na lipcową obronę pracy licencjackiej nie będę miała czasu na takie wycieczki. Poza tym obecna nazwa bloga może być trochę myląca - niektórym może sugerować, że znajdą tu jakieś profesjonalne zdjęcia a ja takowych nie robię.

Już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad tym, czy nie zmienić nazwy bloga, pozostawiając adres bloga bez zmian. Dziś podjęłam ostateczną decyzję i w żadnym wypadku NIE JEST TO PRIMA APRILIS - od dziś mój blog będzie nosił nazwę "CZYTANIE i inne przygody".

Co do czytania to nie ma tutaj żadnych wątpliwości i oczywiście na CZYTANIE kładę nacisk. Bardzo się cieszę, że blog rozwija się właśnie w tym kierunku. Blog poświęcony jest przede wszystkim książkom i to się nie zmieni. 
A te "inne przygody"? No cóż, chciałam w razie czego zostawić sobie otwartą furtkę, gdybym jednak kiedyś koniecznie chciała nawiązać do czegoś, co z książkami nie jest związane, nie ograniczając się tylko do wycieczek, zdjęć czy świątecznych ozdób ;) 

Chciałam Was poinformować o tej zmianie żebyście nie mieli wątpliwości, czy trafiliście pod dobry adres. 😄 Jutro nazwę zmienię w ustawieniach a dzisiaj zmieniam nagłówek, który zostaje utrzymany w tej samej tonacji co poprzedni.

Pozdrawiam i życzę Wam pięknego słonecznego dnia! 😊😊

piątek, 31 marca 2017

Podsumowanie marca | Książkowe plany na kwiecień

Witajcie! 😊😊😊

Kolejny miesiąc dobiegł końca - jak do tej pory marzec był dla mnie najbardziej udany pod względem ilości przeczytanych książek - udało mi się przeczytać 10 książek, z czego kilka z nich dołączyło do grona moich ulubieńców. Niestety drobnych rozczarowań w tym miesiącu również nie brakowało. 

Najlepsza książka
Spośród przeczytanych przeze mnie w marcu książek największe wrażenie zrobiła na mnie książka "Cztery sekundy do stracenia" K.A. Tucker, która jest dla mnie absolutnym numerem 1 w tym miesiącu a sama autorka powędrowała na jedno z czołowych miejsc w rankingu ulubionych autorów.

Najgorsza książka
Najgorzej w tym miesiącu wypadła książka Ewy Nowak "Rezerwat niebieskich ptaków". Zupełnie do mnie nie trafiła, choć w przeszłości książki pani Ewy naprawdę mi się podobały.


Jak zrealizowałam swoje marcowe plany?
Planowałam marzec poświęcić twórczości pani Tucker, ale niestety nie zdążyłam z ostatnią książką czytanej przeze mnie serii. Jestem w trakcie jej czytania i myślę, że niebawem ją skończę. Początkowo zakładałam, że przeczytam je jedna po drugiej, ale ostatecznie w ramach przerywnika sięgałam po inne pozycje. Jednakże cieszę się, że jeszcze w kwietniu potowarzyszę trochę tej serii, bo jest ona naprawdę niesamowita! :)

A co planuję czytać w kwietniu?
Oprócz kwietniowych nowości, wśród których jest kilka interesujących mnie pozycji, zwłaszcza "Co przyniesie wieczność" Jennifer L. Armentrout, z którą na pewno się zapoznam, miesiąc ten poświęcę książkom, które w marcu wypożyczyłam z biblioteki, czyli:

"Oczarowana" - Jill Shalvis
"Pośród żółtych płatków róż" - Gabriela Gargaś
"Za zamkniętymi drzwiami" - B.A. Paris


A potem wezmę się w końcu za czytanie ksiażek, w które zaopatrywałam się przez ostatnie miesiące, a których jeszcze nie przeczytałam. Są to:

"Karuzela" - Agnieszka Lis
"Spójrz na mnie" - Nicholas Sparks
"Ósmy kolor tęczy" - Martyna Senator
"Drugie życie Matyldy" - Magdalena Trubowicz
"Złe psy" - Patryk Vega (otrzymałam w prezencie od rodzeństwa)

i książka, którą dziś przyniósł listonosz, a którą wygrałam niedawno w konkursie u Aleksandry Sowy z bloga Imperium książkomaniaczki - "Szept wiatru" - Sylwii Trojanowskiej - choć tu się chyba jeszcze wstrzymam dopóki nie poznam poprzednich części serii.

Także mój kwiecień zapowiada się naprawdę czytająco ;) 

A czy Wy mieliście okazję przeczytać którąś z powyższych książek? Czy którąś z nich szczególnie polecacie lub odradzacie? Co planujecie czytać w kwietniu? Jestem bardzo ciekawa :)

Pozdrawiam i życzę zaczytanego kwietnia!




czwartek, 30 marca 2017

"Boys from hell" - Agnieszka Lingas - Łoniewska

"Nad ranem obudził się i patrzył na leżącą obok niego dziewczynę. Na jej drobne dłonie, piękną twarz, pełne usta, teraz lekko rozwarte, na długie, jasne włosy rozrzucone na poduszce. Patrzył na nią i czuł tak wszechogarniający ból, że musiał aż zacisnąć zęby, żeby nie wydać z siebie żadnego dźwięku. Ból przeświadczenia, że pomimo tego, że ich miłość jest naprawdę silna i mocna, to świat i inni ludzie nie pozwolą, żeby ona była jego już na zawsze."



Przyznam szczerze, że miałam w planach czytać co innego. Lecz gdy tylko zobaczyłam, że w bibliotecznych nowościach pojawiła się najnowsza książka pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, nie wahałam się ani przez chwilę i od razu ją wypożyczyłam. Natychmiast powróciły wspomnienia sprzed kilku miesięcy, gdy zaczytywałam się w innych książkach autorki, pilnując, by łzy nie skapywały na kartki tych skarbnic emocji i odkładając je co chwilę na bok żeby ochłonąć, bo z nadmiaru wrażeń mogłoby mi pęknąć serce. "Brudny świat" i "Skazani na ból" to książki, które zapadają w pamięci na długo, a w moim przypadku - na zawsze. Czy ta książka również skradła moje serce? Zapraszam do recenzji.

wtorek, 28 marca 2017

"Moje córki krowy" - Kinga Dębska

"Czytam listę pytań i możliwych odpowiedzi. (...) Przecież to jakiś absurd. No, ale dobra, co mi tam, wypełnię. Kiedy kończę, psychiatra chwyta kartkę i szybko liczy moje punkty. Widzę, że jest zadowolony z wyniku.
- To taki żart? - Jeszcze mam nadzieję, że mnie wkręca, że to taki pomysł na rozluźnienie pacjenta. Uśmiecham się do niego.
- Jaki żart? - pyta poważnie. - Tu wszystko widać jak na dłoni. Pani ma depresję.
Patrzę na niego jak na wariata. Ja depresję? Poje**** go? Umiera mi matka i ojciec, a on mnie pyta o życie seksualne i na podstawie tego, że w moim życiu nic się nie dzieje, że jestem smutna, stwierdza, że mam depresję. Kur**, każdy by miał!"


sobota, 25 marca 2017

"Dziewczyna z pociągu" - Paula Hawkins

"Gdy wjeżdżam do Ashbury, dzwoni moja komórka. Znowu Cathy. Biedactwo, naprawdę się o mnie martwi.
- Rach? Jesteś w pociągu? Wracasz do domu? - Jest zdenerwowana
- Tak - odpowiadam. - Będę za kwadrans.
- Policja tu jest - mówi, a mnie robi się zimno. - Chcą z tobą porozmawiać."



wtorek, 21 marca 2017

"Ścieżki nadziei" - Richard Paul Evans

"Tych, którzy dopiero teraz przyłączyli się do mojej wędrówki, informuję, że wyszedłem z Seattle siedem dni po śmierci mojej żony, McKale, która zmarła wskutek powikłań po upadku z konia. Gdy była przykuta do łóżka, opiekowałem się nią, a w tym czasie wspólnik ukradł moją agencję reklamową, natomiast bank przejął mój dom za niespłacone raty kredytu hipotecznego. Nie mając gdzie mieszkać ani dla kogo żyć, chciałem odebrać sobie życie. Zmieniłem jednak zamiar i postanowiłem pójść na piechotę tak daleko, jak tylko będzie możliwe - do Key West na Florydzie."


Pozwoliłam sobie posłużyć się tym fragmentem prologu, ponieważ lepiej nie umiałabym opisać tego, o czym jest cała seria "Dzienników pisanych w drodze". "Ścieżki nadziei" to piąta i zarazem ostatnia część tej niesamowicie wzruszającej serii, stworzonej przez Richarda Paula Evansa. Jest to opowieść o poszukiwaniu sensu życia, ucieczce przed cierpieniem oraz wędrówce po nadzieję. Zapraszam do recenzji.

poniedziałek, 20 marca 2017

"Cztery sekundy do stracenia" - K.A. Tucker

"-Przestań! - Unoszę ręce, by się bronić, wciąż nie przestając się śmiać. - Rozmażesz mi makijaż!
- To dobrze - mówi cicho, uśmiechając się czule. - Wtedy zobaczę prawdziwą Charlie.
Przestaję się śmiać i już nie patrzę mu w oczy. Och, Cain... Mój fałszywy obraz to nie tylko kredka do oczu i kolorowe soczewki.
-Charlie?
Biorę głęboki wdech i patrząc na niego, ryzykuję zadanie szeptem pytania:
-A jeśli nie spodoba ci się to, co zobaczysz?"



Zawsze najtrudniej napisać mi cokolwiek o książce, która... no właśnie. Która co? Wywarła na mnie ogromne wrażenie? Zwaliła mnie z nóg? Pochłonęła bez reszty? W przypadku tej książki wszystko to jest prawdą, a zarazem brzmi to zbyt banalnie, zbyt typowo. Nie da się niekiedy opisać słowami pewnych emocji - emocji, jakie mną zawładnęły, gdy pełna niecierpliwości pędziłam po stronach "Czterech sekund do stracenia".

sobota, 18 marca 2017

"Rezerwat niebieskich ptaków" - Ewa Nowak

"- Co ostatnio zrobiłaś dobrego? Czym możesz się teraz pochwalić?
"Od urodzenia nic takiego nie zrobiłam" - pomyślała Sara.
- Pomogłam mamie koleżanki znaleźć pracę.
- Pięknie! Wspaniale! - zawołała Pijawka i naskrobała coś w kajecie.
- Oddałam jej też masę moich ubrań.
"Wszystkie stare i już mi niepotrzebne. Nie miałam co z nimi zrobić".
- Cudownie!
- Zabrałam ją na wyjazd do Hołubli, bo ona nie miałaby możliwości sama gdzieś pojechać.
"Chciałam Sylwii utrzeć nosa i pokazać, że to moja koleżanka"."




Po "Rezerwat niebieskich ptaków" sięgnęłam dlatego, że generalnie lubię czytać książki dla młodzieży, poza tym do książek pani Ewy Nowak mam pewien sentyment - w czasach podstawówki i gimnazjum to właśnie jej książki wprowadzały mnie w czytelniczy świat. Co sądzę o tej książce? Zapraszam do przeczytania recenzji.


wtorek, 14 marca 2017

"Mniej złości, więcej miłości" - Natalia Sońska

"Mama nie kryła się z płaczem, wciąż szlochała w przemoczoną już zupełnie chusteczkę, babcia natomiast ze spokojem spoglądała na wnuczkę. Kinga jedno wiedziała na pewno - pozory mylą do bólu, a zbyt starannie ukryta tajemnica może całkowicie zmienić niejedno życie."


Na samym początku muszę Was ostrzec, byście nie dali się zwieść tą piękną, beztroską okładką, która sugerowała mi lekką, optymistyczną powieść obyczajową, na jaką się od początku nastawiłam. Jednakże to, czym zostałam uraczona, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jakże dalekie od beztroski uczyniła losy bohaterów powieści Natalia Sońska. Zapraszam do recenzji.

piątek, 10 marca 2017

"Jedno małe kłamstwo" - K. A. Tucker

"- Connor prosił mnie, bym się postarał, żebyś mnie polubiła - mówi z lekkością, zmieniając uchwyt na moich biodrach, tak abym nie była bezpośrednio przyciśnięta do jego wzwodu, przez co znów mogę oddychać. Jego usta wykrzywiają się, jakby zjadł coś kwaśnego. - On chyba bardzo cię lubi. - Wzdycha, patrząc gdzieś ponad moją głową, po czym dodaje: - A ja jestem jego najlepszym kumplem."



"Jedno małe kłamstwo" to druga po "Dziesięć płytkich oddechów" część popularnej serii autorstwa K. A. Tucker. Choć książka nieco różni się od poprzedniczki, to jedno z pewnością je łączy - ogrom emocji, jakie towarzyszą czytelnikowi podczas śledzenia losów bohaterów.

wtorek, 7 marca 2017

"Koncert cudzych życzeń" - Izabella Frączyk

"-Wiesz co, Ala? - zapytała Magda godzinę później, gdy obie, sącząc lodowate piwo, bezmyślnie gapiły się na latające świetliki.
- No?
- Pierwszy raz w życiu czuję się naprawdę szczęśliwa. Szczęśliwa. Tu i teraz.
- I nie boisz się, że coś się spieprzy?
- Nie. Teraz może być już tylko lepiej. Wiem to. Zawsze bałam się mówić o szczęściu. Uważałam, że jeśli nazwę je po imieniu, odejdzie. Nie odwiedzało mnie często, ale jak już było, nie dopuszczałam go do głosu. Choć w sumie nie mam pojęcia, dlaczego miałoby pójść precz tylko dlatego, że się nim cieszę. A nawet jeśli odejdzie, to pozostanie mi wspomnienie dzisiejszego uniesienia. Tych motyli, które czują również zakochani. Tej chwili. Trwaj, cudowna chwilo! Trwaj jak najdłużej."


sobota, 4 marca 2017

"Dziesięć płytkich oddechów" - K. A. Tucker

"Nadal nie wiem dlaczego, ale nie mogę spojrzeć mu w twarz. Zamiast tego patrzę na cieniutką bliznę na obojczyku i czuję, jak jego klatka piersiowa unosi się i opada tuż przy mojej skórze, twardnieją mi sutki ocierające się o jego tors. Mój oddech staje się płytki i urywany, gdy Trent pochyla się i szepcze mi do ucha:
- Spójrz na mnie, Kacey.
Zatem to robię. Patrzę w górę i tonę w tych niebieskich tęczówkach wypełnionych niepokojem, bólem i pożądaniem.
- Poskładam cię w całość, sprawię, że znów będziesz kompletna, Kacey. Przyrzekam, że to zrobię -szepcze."




Nieczęsto trafiam na książki, które mnie poruszają, zaskakują i po zakończeniu których ciężko zebrać myśli. Tego, jakie wrażenie wywarło na mnie "Dziesięć płytkich oddechów" nie da się opisać. Dosłownie odjęło mi mowę. Po skończonej lekturze pozostało mi jedynie morze łez i smutne refleksje. Książka jest po prostu wyjątkowa i żaden zachwyt, żadna pochwała nie odda w pełni tej wyjątkowości. Choć to dopiero pierwsza książka K. A. Tucker, z którą się spotkałam, to już wiem, że autorka dołączy do grona moich ulubionych autorek, czyli tych, które posiadają niewątpliwie ogromny talent do poruszania każdego skrawka mojego serca. Żałuję tylko tego, że tak późno sięgnęłam po tę książkę.

Pewnego dnia życie Kacey Cleary zmienia się o 180 stopni. W wypadku samochodowym spowodowanym przez pijanego kierowcę traci rodziców, chłopaka i najlepszą przyjaciółkę. Na świecie pozostaje jej tylko młodsza siostra - Livie. To właśnie dla Livie Kacey nadal żyje. I to właśnie z nią i dla niej pewnego dnia Kacey ucieka z domu ciotki i wujka po to, by raz na zawsze oderwać się od przeszłości. Czy im się to uda?

czwartek, 2 marca 2017

Moje czytelnicze plany na marzec.

Kolejny miesiąc dobiegł końca a stosik zaplanowanych do przeczytania książek stale się powiększa. Wiele w tym i Waszej "winy", bo czytając mnóstwo kuszących recenzji nie wiem, po którą książkę sięgnąć najpierw, a które zostawić na później ;-) Postanowiłam zatem sięgać przede wszystkim po te książki, które mogę dostać w pobliskiej bibliotece. Jednakże na większość z nich muszę jeszcze trochę poczekać w kolejce ;-) Marzec to dla mnie miesiąc, który spędzę przede wszystkim z moim ulubionym gatunkiem - New Adult, ale nie tylko.


Na swoją kolej już czekają:

1. "Dziesięć płytkich oddechów" - K. A. Tucker

2. "Jedno małe kłamstwo" - K. A. Tucker

3. "Cztery sekundy do stracenia" - K. A. Tucker

4. "Pięć sposobów na upadek" - K. A. Tucker

5. "Koncert cudzych życzeń" - Izabella Frączyk


Pierwsza czwórka to książki z cyklu "Dziesięć płytkich oddechów". Pomimo tego, że nigdy nie miałam do czynienia z książkami K. A. Tucker, nie ukrywam, że mam co do nich wielkie oczekiwania, ponieważ zarówno o autorce jak i o książkach słyszałam wiele pozytywnych opinii. Poza tym, jak już wspomniałam, książki z gatunku New Adult są bliskie mojemu sercu, bo zawsze wzbudzają ogromne emocje oraz lawinę łez, o co swoją drogą u mnie nie trudno, gdyż jestem dość uczuciową, wrażliwą emocjonalnie osobą. Dlatego raczej pozytywnie się nastawiam na przygodę z tymi książkami i liczę na wiele emocji.

"Koncert cudzych życzeń" natomiast przykuł moją uwagę - co tu ukrywać - swoją okładką; bije z niej jakaś tajemnicza nostalgia, która sprawiła, że zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia; natomiast opis spowodował, że zapragnęłam bliżej poznać historię Magdy, bo mam ciche przeczucie, że na to zasługuje, ale jeszcze nie wiem dlaczego. ;-)


Mieliście okazję przeczytać którąś z tych książek? Podobały się Wam czy raczej nie sięgnęlibyście po nie po raz drugi? 

wtorek, 28 lutego 2017

"Porwanie" - Joanna Chmielewska

"Ze trzy albo cztery lata później dzwonił do nich ktoś, nie pamiętam już kto, z pytaniem, czy rzeczywiście Kaśka wróciła cała i zdrowa, bo mają właśnie podobną sytuację i porywacz kazał im się upewnić u osób doświadczonych, które mają to już odpracowane. Romek mówił, że zgłupieli doszczętnie i bardzo gorliwie zaświadczyli, że owszem, wszystko się zgadza, pełna kultura, porywacze na niezwykłym poziomie."


Pewnego zwyczajnego dnia spokój zebranych przy brydżu przyjaciół mąci wtargnięcie policji. Joanna Chmielewska została porwana! Czy aby na pewno? Okazuje się bowiem, że sama zainteresowana rzeczywiście przebywa w tym domu, jednak jest cała, zdrowa i ma się dobrze. To w końcu przecież jej własny dom i jej przyjaciele w nim zebrani... Szybko wychodzi na jaw, że nastąpiła fatalna pomyłka. Kto w takim razie został porwany, skoro złodzieje żądają pół miliona euro okupu, na domiar wszystkiego porwana osoba została pozbawiona ucha? I jaki związek z porwaniem mają inne wcześniejsze, niezwykle podobne do siebie porwania? Joanna Chmielewska i jej przyjaciele rozpoczynają śledztwo.